Materiał RDC:
"„Bezpieczeństwo to nie tylko inwestowanie w policję, ale również dbanie o pewien ład moralny”.
Gościem Piotra Gursztyna (RDC) był Piotr Strzembosz, Prawica Rzeczypospolitej, kandydat na prezydenta Warszawy. Skąd pomysł na tę kandydaturę? Siła przeciwników jest znacząca.
- Myślę, że wynik wyborów będzie satysfakcjonujący i pokaże poparcie społeczne dla partii i środowisk, które nie uczestniczą w tej bijatyce politycznej, które nie skupiają się tylko na inwektywach, a chcą coś budować. Sondaże kończą się przeważnie na czterech partiach - chciałbym wiedzieć, co dzieje się z tymi szesnastoma, siedemnastoma procentami, które nie są pokazywane. Opinia publiczna nie przedstawia pełnych wyników sondaży, co rzutuje na decyzje wyborcze obywateli - stwierdza Piotr Strzembosz. - Czesław Bielecki jest dobrym architektem, natomiast nie ma doświadczenia samorządowego. Ja byłem radnym na szczeblu dzielnicy, powiatu, teraz jestem w sejmiku mazowieckim. Hanna Gronkiewicz - Waltz ma doświadczenie jako prezydent, który przez ostatnie 4 lata zasłużył się negatywnie.
Sprawdzono profil wyborców i okazuje się, że osoby religijne deklarują poparcie dla Czesława Bieleckiego, który sam siebie określa jako Żyda - agnostyka. Z kolei osoby niereligijne deklarują poparcie dla Hanny Gronkiewicz - Waltz o której bliscy znajomi mówią, że jej pobożność jest posunięta aż do bigoterii.
- To nie paradoks polskiej polityki - wyborcy kierują się pewnymi kalkami. PiS deklaruje głębokie przywiązanie do wiary i każdy kandydat z tej partii tak właśnie będzie postrzegany – bez względu na faktyczne odzwierciedlenie rzeczywistości - wyjaśnia gość RDC.
Co można rozumieć przez pana hasło programowe „Rodzina, Inwestycje, bezpieczna przyszłość” ?
- Bezpieczeństwo to nie tylko inwestowanie w policję, wyposażenie, szkolenie, ale również dbanie o pewien ład moralny. Jeżeli na ulicach Warszawy każdy z nas za wycieraczką samochodu ma ulotkę agencji towarzyskich, to jest to również element o którym mówimy - ład moralny i porządek prawny. Wykorzystując istniejące przepisy, można ścigać i karać osoby roznoszące takie ulotki. Agencje towarzyskie to miejsca, gdzie łamany jest kodeks karny, gdzie uprawiane jest stręczycielstwo - jeżeli władze miasta tego nie dostrzegają, to znaczy, że nie chcą tego dostrzegać. Według istniejących przepisów można takie przybytki sprowadzić tam, gdzie jest nich miejsce - czyli do podziemia - mówi Piotr Strzembosz.
Gość Piotra Gursztyna jest „za” bus pasami, ale w niektórych miejscach. Natomiast jeśli chodzi o metro, należy nieco skrócić druga linię i puścić naziemną, szybką linię tramwajową."