Kategoria: Praga Pn.
Opublikowano: 03 październik 2013 Odsłony: 2117
Drukuj

 

Praga Północ pod rządami Hanny Gronkiewicz-Waltz

HGW 

Siedem lat rządów Prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz nie były dla Pragi Północ latami „tłustymi”. Przez ten okres Prezydent Warszawy wzięła na siebie odpowiedzialność za losy Pragi Północ, ponieważ to ona w 2007, a następnie w 2011 roku wbrew Radzie Dzielnicy powołała swoich własnych burmistrzów (potocznie zwanych komisarzami) i dała im kompetencje do zarządzania Dzielnicą, nie dając jednocześnie tych kompetencji burmistrzom wybranym przez Radę Dzielnicy.

Rozpoczynając podsumowanie tego okresu, trzeba sięgnąć do obietnic wyborczych Hanny Gronkiewicz-Waltz z kampanii samorządowej w 2006 roku. Dla Pragi Północ zaproponowała wówczas:

1) restaurację całej ul. Ząbkowskiej wraz z zabudowaniami wytwórni wódek "Koneser" aż do budynku przy ul. Radzymińskiej 2;

2) rewitalizację ul. Kawęczyńskiej, wraz z zabudową ul. Markowskiej;

3) gruntowną przebudowę i rewitalizację kwartału ulic Kijowskiej, Targowej, Ząbkowskiej i Brzeskiej z wykorzystaniem środków unijnych i funduszy prywatnych;

4) zbudowanie systemu świetlic socjoterapeutycznych, klubów pracy oraz ośrodków integracji społecznej w celu zmiany sposobu myślenia i działania tej części społeczności lokalnej, która do tej pory miała problemy z funkcjonowaniem zawodowym i społecznym;

5) budowę obiektów sportowych (hale, boiska przyszkolne) w celu wychowania praskiej młodzieży przez sport;

6) stworzenie systemu stypendiów dzielnicowych przyznawanych za dobre wyniki w nauce jak i za wyniki sportowe;

7) zmianę wizerunku dzielnicy i tworzenie nowego, artystycznego klimatu poprzez przyciąganie (np. niskimi stawkami najmu) kolejnych galerii, muzeów, obiektów kulturalnych;

8) budowę nowego domu kultury połączoną z remontem i modernizacją poprzez przebudowanie np. na amfiteatr muszli koncertowej w Parku Praskim.

 

Hanna Gronkiewicz-Waltz na realizację tych planów miała siedem lat. W tym czasie mogła liczyć na fundusze z Unii Europejskiej oraz na wsparcie ze strony Rady Warszawy, Wojewody Mazowieckiego a nawet Premiera i Rządu. Jednak realizacja większości tych zamierzeń przerosła Panią Prezydent. Do restauracji całej ul. Ząbkowskiej jeszcze daleko, a wytwórnię wódek "Koneser" Pani Prezydent zamiast restaurować… sprzedała. Brakuje planów przebudowy i rewitalizacji kwartału ulic Kijowskiej, Targowej, Ząbkowskiej i Brzeskiej, a o realizacji tego pomysłu się nawet nie wspomina. Nie powstał również system świetlic socjoterapeutycznych, klubów pracy oraz ośrodków integracji społecznej, a wykluczenie społeczne mieszkańców się pogłębia. Wybudowano co prawda halę sportową oraz stadion, jednak korzystanie z tych obiektów jest dla mieszkańców ograniczone (np. wysokie opłaty za korzystanie), a na boiskach typu Orlik brakuje opiekunów. Ze względu na brak pieniędzy system stypendiów działał w okrojonym zakresie, a w ostatnich latach zamarł. Zarzucono także pomysł budowy nowego domu kultury oraz przebudowania muszli koncertowej w Parku Praskim. Udało się pod rządami Pani Prezydent doprowadzić do remontu ulicy Kawęczyńskiej, choć mieszkańcy mieli wiele uwag do wykonania tego punktu programu. Prawdziwą katastrofą jest natomiast próba zmiany wizerunku dzielnicy i tworzenie artystycznego klimatu. Działania urzędników Hanny Gronkiewicz-Waltz doprowadziły do tego, że w tej dziedzinie nastąpił znaczny regres. Wielu artystów pod wpływem wysokich czynszów zaczęło opuszczać Pragę, a efektem polityki czynszowej jest to, że co piąty komunalny lokal użytkowy na Pradze Północ stoi pusty i przynosi straty.

Do tego wszystkiego należy dodać jeszcze działania, których Pani Prezydent nie zawarła w swoim programie: podwyżka czynszów w mieszkaniach komunalnych, podwyżka użytkowania wieczystego, blokowanie wykupu mieszkań komunalnych. Nawet budowa metra, którego mieszkańcy wyczekują, jest opóźniona już dwa lata i powoduje ciągłe utrudnienia komunikacyjne.

Nie została rozwiązana największa bolączka Pragi Północ, czyli roszczenia do nieruchomości, co uniemożliwia remonty budynków komunalnych oraz pozostawia w trudnej sytuacji wielu najemców mieszkań.

Nie wykorzystano nawet tego, że w Polsce w 2012 roku obywały się Mistrzostwa Europy w piłce nożnej, a po praskiej stronie Wisły odbywały się mecze. Nie dość, że nie uzyskano dodatkowych środków na rozwój Dzielnicy, to jeszcze zabrano pieniądze przeznaczone na budowę wschodniego odcinka wewnętrznej obwodnicy Warszawy, którego realizacja pozwoliłaby na odkorkowanie Pragi Północ.

To wszystko od kilku lat skutkuje spadkiem liczby mieszkańców Pragi Północ, którzy szukają lepszych warunków do życia i rozwoju w innych częściach Warszawy albo wręcz poza jej granicami.

Paweł Lisiecki

| + - | RTL - LTR