Kategoria: Warszawa
Opublikowano: 27 październik 2012 Odsłony: 2283
Drukuj

27.10.2012. 1

 zycie

 

Dzisiejszy protest Prawicy Rzeczypospolitej poświęcony ochronie dzieci nienarodzonych oraz nacisków prezydenta i premiera na posłów własnej partii w celu zabijania dzieci niepełnosprawnych.

Prezydent i premier w skandaliczny sposób naciskali na posłów którzy głosowali za prawną ochroną życia dzieci niepełnosprawnych. Wypowiedzi w tej kwestii najwyższych władz państwowych, prezydenta i premiera to skandal.


22.10.2012.2


 

-  Kilka Zdań Mariana Piłki
Wywiad prezydenta Bronisława Komorowskiego w Gościu Niedzielnym, to popis hipokryzji. W Polsce zwiększa się poparcie dla ochrony życia dzieci nienarodzonych. Dziś, nawet w referendum, zwyciężyłaby ochrona ich życia. Jest to zasługa ułomnej, ale chroniącej życie dotychczasowej ustawy. Gdy ją uchwalano w 1993 roku, była wówczas wielkim krokiem naprzód w ochronie życia. Wówczas nie było jeszcze możliwości leczenia dzieci przed narodzeniem. Dziś wykonuje się nawet operacje chirurgiczne. Dziś głównymi ofiarami aborcji są dzieci z zespołem Downa. I to właśnie w obronie tego nieludzkiego przepisu zezwalającego na ich uśmiercanie, występuje prezydent Komorowski. Dla niego prawne gwarancje dla ochrony ich życia, to zagrożenie racji stanu i pokoju społecznego. Grozi, że, ich ochrona prawna zagrozi życiu pozostałych dzieci nienarodzonych. Ta argumentacja nie spełnia żadnych wymogów logicznych. W społeczeństwie w którym większość jest za życiem nie grozi zdobycie większości przez partie aborcyjne. Dziś to właśnie prezydent Komorowski i premier Tusk, są głównymi obrońcami mordowania nienarodzonych. Bez ich akcji łamania charakterów posłom własnej partii, ustawa chroniąca życie byłaby uchwalona. I nie zmienią tego żadne retoryczne wygibasy. Od tej pory, to na niego spada, odpowiedzialność za zbrodnie aborcyjną w Polsce. Bronisław Komorowski broniąc 'legalizmu' tej zbrodni utracił kwalifikacje moralne do pełnienia urzędu prezydenta Rzeczpospolitej.

Marian Piłka

 

27.10.2012. 427.10.2012. 1027.10.2012.527.10.2012. 627.10.2012. 727.10.2012. 927.10.2012. 3

 

 

| + - | RTL - LTR